O mały włos, a spóźnilibyśmy się na ślub… Długaśny korek ciągnął się ulicami Głogowa, jechaliśmy tak wolno, że część gości postanowiła, że szybciej na ślub dojdą pieszo:). A wszystko przez wypadek na Moście Pokoju, który zdarzył się tuż przed naszym
przejazdem. Gdy nerwy sięgały zenitu, miły policjant przepuścił wspaniałego Jaguara z Parą Młodą i tak oto znaleźliśmy się pod Kolegiatą w Głogowie. Piękny to był ślub:) Zapraszamy na reportaż z upalnego dnia ślubu E&Ł – termometr w oknie na przygotowaniach wskazywał 54 stopnie Celciusza!







































































































Tagi: Fotografia ślubna Głogów, kolegata głogów, plener na skałach, plener nad jeziorem, plener w lesie, ślub marynarza, wideofilmowanie głogów, wideofilmowanie wrocław