We wrześniu 2010 fotografowałam ślub i wesele Gabrysi i Adama. Na plener umówiliśmy się jakiś czas po tym wydarzeniu – udało nam się odwiedzić wiele miejsc, co zaowocowało różnorodnością ujęć. Wesele odbyło się w hotelu Amber k/Oleśnicy, a jedną z atrakcji były popisy barmańskie. Na osobną wzmiankę zasługuje wyjątkowa stylizacja Pary: Gabi niczym Helena Trojańska, a Adam jak James Bond:).
Zapraszam do obejrzenia ponad 80 fotografii z tych dni.















































Plener:































Tym razem wraz z K&D odwiedziliśmy przedmurza zamku w Kliczkowie – postanowiliśmy wykorzystać jesienne barwy szczególnie, że tego dnia słoneczko cieplutko nas ogrzewało. Kilkadziesiąt miłych chwil później podjechaliśmy do Bolesławca, aby w świetle latarni i iluminacji rynku tego miasta wykonać jeszcze kilka ciekawych ujęć:).




















Na uwagę zasługuje eleganckie upięcie Panny Młodej:).




Przedstawiam Wam zapracowaną business woman – Kasię. Na Dolny Śląsk przyjechała z Jury Krakowsko-Częstochowskiej:). Na co dzień ubrana w wygodne spodnie, po metamorfozie zdecydowała się na założenie do pracy sukienki – z takimi nogami, grzech je ukrywać:). I jeszcze postanowiła, że nie będzie prostowała swoich lekko falowanych włosów, bo w końcu z falami jej do twarzy. Stylizacja wieczorowa.
Make up: Barbara Nawojczyk (www.studiowizazueffect.pl),
fryzura: Anna Szanciło (www.novella.com.pl),
foto: Iwona Ossolińska (www.fol-studio.pl).














Dawno już nie było wpisu ze ślubu i wesela, zatem dzisiaj postanowiłam pokazać zdjęcia z wyjątkowego dnia A i S. Ceremonia odbyła się w kościele św. Ducha we Wrocławiu. Na plenerze, który mieliśmy w okolicach wrocławskiej Pergoli musieliśmy uciekać przed deszczem. I pamiętam, że na weselu grali Gawer Band i dosłownie cała sala bawiła się tak, że aby zrobić zdjęcie musiałam stać na scenie z zespołem:)) – taki był ścisk. Czyż to nie najlepsze podsumowanie zabawy? Było super, energetycznie i pozytywnie. Pozdrowienia dla Młodych już niemłodych:) i dla Przyszłych Młodych za rok;).














































































PLENER

















Wiem, wiem, zima w pełni, od miesiąca wszędzie biało, ślisko, zimno, brrr…. Przeglądam sobie zdjęcia z 2010 i wzdycham… do kolorów, zapachu i pięknego światła niedawnej jesieni. Poniżej kilka złapanych chwil z parku legnickiego:) W roli modelki: Gabrysia:*.








I jeszcze dwa, ale o zgoła odmiennym charakterze, a właściwie charakterku;)


Zapraszam do obejrzenia zdjęć z metamorfozy Haliny. Halina wybrała dla siebie stylizację dzienną. Makijaż wykonany przez Barbarę Nawojczyk ( www.studiowizazueffect.pl ), a fryzura jest dziełem Anny Szanciło (www.novella.com). Kolczyki i naszyjnik wykonała Sylwia Kaczorowska.


Kilka poprawek i zaczynamy:) Halina ma piękne długie włosy, a co najważniejsze – naturalne. Delikatne cięcie i odpowiednie wymodelowanie dały wspaniały efekt końcowy.

















Czekamy na komentarze dotyczące przemiany Haliny:)
Jeśli planujecie zawrzeć związek małżeński w Urzędzie Stanu Cywilnego przyjedźcie koniecznie do Wałbrzycha. To właśnie tam, w sali Maksymiliana na Zamku Książ przysięgli sobie miłość i wierność Basia i Adam. Dzień ich ślubu pełen był pozytywnych emocji, a plener, który odbył się już po powrocie z podróży poślubnej robił się sam – miłość jest wszędzie:).
Dodam, że podczas wesela wykorzystaliśmy moment przerwy w zabawie i w równie ciekawym i stylowym pokoju zrobiliśmy mini sesję naszej Parze Młodej oraz najmłodszym uczestniczkom wesela. Krótkie intro do ich filmu ślubnego znajduje się pod linkiem http://fol-studio.pl/pl/filmowanie.php
Dość gadania, czas na oglądanie…




















































































































Wyjątkowi Ludzie, Wyjątkowy Ślub, Wyjątkowe Miejsce, Wyjątkowy Czas:) Mówiłam, że do soboty zdążę zamieścić „kilka” zdjęć:) Zapraszam!
























































































































O mały włos, a spóźnilibyśmy się na ślub… Długaśny korek ciągnął się ulicami Głogowa, jechaliśmy tak wolno, że część gości postanowiła, że szybciej na ślub dojdą pieszo:). A wszystko przez wypadek na Moście Pokoju, który zdarzył się tuż przed naszym
przejazdem. Gdy nerwy sięgały zenitu, miły policjant przepuścił wspaniałego Jaguara z Parą Młodą i tak oto znaleźliśmy się pod Kolegiatą w Głogowie. Piękny to był ślub:) Zapraszamy na reportaż z upalnego dnia ślubu E&Ł – termometr w oknie na przygotowaniach wskazywał 54 stopnie Celciusza!






































































































































